Posty

PAMIĘTNIK PROSIACZKA. (Tego tekstu miało tu nie być, pojawia się na blogu, bo wattpad się na mnie wypiął [Niech sobie w dupę wsadzi limit 2000 znaków, mój disclamer ma 3300].)

Obraz
KRÓTKI DISCLAMER:

0. Jeżeli ktoś jest wrażliwy na tematykę ED to lepiej nie czytać. 1. Nigdy nie miałam zaburzeń odżywiania ani nawet najmniejszej styczności z BED - to co tutaj wypociłam, to co najwyżej moja własna interpretacja tego tematu. Jeśli ktoś, kto miał lub ma do czynienia z tym zaburzeniem poczuje się urażony lub odbierze tekst jako absolutną herezję - cóż, mogę co jedynie przeprosić i błagać o wyrozumiałość. Zdaję sobie sprawę, że mogłam mocno przeszarżować i/lub niezbyt trafnie zobrazować psychologię tej choroby, toteż  proszę, aby w żadnym wypadku nie traktować poniższej notki jako mającego ręce i nogi odniesienia do rzeczywistości. Tym bardziej, że każdy z nas jest inny i doświadczenia poszczególnych ludzi mogą różnić się między sobą :). Żeby nie było, że nie ostrzegałam. 
2. Erich jest postacią doklejoną na chama do postaci Dana z bloga Kunoichi. Pod tym adresem znajdziecie też moje dwa poprzednie fanfiki z udziałem Pana Pączka i oczywiście całe długie opowiadanie Kuno, …

Trójpodział władzy, heteroseksualna propaganda i berło spedalenia czyli chujaj dusza piekła nie ma (no chyba że dla naszych bohaterów) bo kogo niby obchodzi prawdziwe życie lol hyhyhy porno lepsze

WPIS POD PATRONATEM "DOBRA, JEBAĆ, JEST JAK JEST" :).

***

Coś było nie tak. 

Nie zostałem na noc, bo Daniel powiedział, że ma jeszcze do zrobienia kilka rzeczy. Nie wnikałem. Przecież nic nas nie łączyło, nie? I tak musiałbym się zbierać, bo obiecałem Belzepupie, że dzisiaj to ja gotuję obiad. Dawno tego nie robiłem. Nie powinno tak być. Worek ze skrobią ziemniaczaną trochę ciążył mi na plecach, ale szedłem szczęśliwy i zmotywowany. 
Chłodno, ciemno, idealnie cicho. Cudowna letnia noc.
Lubiłem chodzić tymi drogami. 

- Ethan, zaczekaj! 

Co?

Serce mi zamarło. Odwróciłem się, wbiłem wzrok w ciemność i z trudem wychwyciłem jakiś ruch. Cholera jasna. Daniel? Dlaczego? Rozmyta sylwetka wyostrzyła się pod snopem światła i od razu rozpoznałem rysy twarzy.
Nawet nie zauważyłem, że mnie śledził. Byłem zbyt rozmarzony? Może. 
- Kotku, nie idź sam. 
- Co? Dlaczego?
Zrobiło mi się sucho w gardle. Boże, nie nachodzi się tak ludzi w środku nocy! 
Czemu go nie zauważyłem?
- Przecież nie zdążysz w takim t…